niedziela, 12 czerwca 2011

dla Antka

Nasze spotkanie zbliza sie wielkimi krokami... Jeszcze wiele w planach do zrobienia, jak mural w jego pokoju, karuzela nad lozeczko (chyba tak to sie nazywa), i pare innych projektow recznych... Narazie zrobilam to:

lampa z rolek po papierze toaletowym, ale do rozebrania i ponownego zrobienia...

karuzela nieskonczona...wykorzystalam ptaki, ktorych nie sprzedalam na markecie, wystarczy dodac liska...

moja pierwsza czapeczka zrobiona na szydelku... wszystko robilam na oko ale wyszlo bardzo dobrze...





2 komentarze:

  1. Ciekawy pomysł na lampę, gdzie widziałam fajną zrobioną z taśm po kasetach VHS i kiedyś chciałam zrobić stół z starych magazynów.:)A czapka bardzo profesjonalna:)Beata

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzialaj, rob lampy i stoly! Oto moje przeslanie... Mi sie ta lampa nie podoba, ale cos wymysle... Dziekuje za komplement, czapka robiona na oko, hehe...

    OdpowiedzUsuń