wtorek, 27 września 2011

wczoraj

Weekend minął spokojnie. Przyjechała moja kuzynka więc zaczęły sie wycieczki i spacery. Wczoraj był szopping i spacer po okolicy. Antoś jak zwykle przespał wszystko. Coraz bardziej zaczynam sie sklaniac do mysli, że chyba  ząbkuje. Łapki jedzone są cały czas, ostatnie nocne karmienie co 2 godziny (a juz bylo lepiej i przesypial do 4 godzin), ma lekko białe dziąsła i coraz wiecej się ślini, a dzis puknęłam go :) łyżeczką i trochę twardo było... Ciagle nie jestem pewna, bo bardzo wcześnie by się zaczęło, ale dowody mówią same za siebie.



 Grupowe z Harrym

Weekend was quiet. My cousin arrived for few days so walks and excursion season for me. Yesterday we went shopping and had a walk around my neighbourhood. Antoś slept through as usual. I'm thinking again he started teething. Eating fists is a every day must, for the past few days night feeds are every 2 hours (just when he started to sleep 4 hours), his gums are a little bit white and he's dribbling more and more, and today I  beaned his gums with a teaspoon and they felt hard... I am still not sure, as that would be very early for it, but the evidence speak for themself...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz