wtorek, 21 sierpnia 2012

GUEST POST: Agata Ma Piec


Witam, tu Agata Ma Piec:)

Zostałam poproszona przez Agatę o napisanie posta gościnnego i bardzo mi miło ją chwilowo zastąpić.
Mamy wakacje, więc mózg trochę wolniej pracuje i pogoda nie sprzyja dyscyplinie, ale dni i tak wciąż szczelnie wypełnione. Poniższe zdjęcia pokazują ot taki przykładowy czwartek w naszej rodzinie. Rano podczas śniadania dzieci pozowały przymierzając pióropusz (zrobiony przeze mnie poprzedniego wieczora;)), żeby przygotować się do późniejszej sesji zdjęciowej w parku. Potem szybka zmiana butów na bardziej nadające się do prowadzenia samochodu niż chodaki na obcasach i wycieczka do ulubionej księgarni. Upatrzyliśmy sobie kilka nowych pozycji do kupienia, Łucja uwielbia książeczki interaktywne, z okienkami do otwierania, dziurkami na paluszki. Przed wejściem do domu tradycyjna zabawa w berka na chodniku, mała szybko biega jak widać. Na kolacje raz na jakiś czas szalejemy i robimy hamburgery (trzeba tylko uważać na małe złodziejskie łapki). 
Gdzieś jeszcze po drodze był wywiad dla lokalnej telewizji, Olaf cały czas mnie zasłaniał i niezwykle chętnie mówił do mikrofonu, w końcu nie kto inny, ale on jest pomysłodawcą nazwy "miszkomaszko", więc musiałam go wziać ze sobą:)

Wieczorem True Blood albo MadMen, przy zgaszonym świetle i cichutko, żeby słodko spiącej Lu nie obudzić.

Dobranoc!
albo właściwie...miłego dnia!

Agata

http://agatamapiec.blogspot.co.uk/





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz