niedziela, 22 stycznia 2012

fotorelacja

Już wróciliśmy. Antoś pierwszy raz leciał samolotem. Byłam tym bardzo przejęta, wiadomo... płaczące niemowlę bez możliwości ucieczki to nie jest przyjemna podróż. Bałam się, że inni ludzie bedą się pieklić na Antkowe wyjce, a wtedy on mój stres wyczuje i się tak łatwo nie uspokoi.  Lot był późno, bo o 21, a to już dawno po jego rutynowym zaśnięciu. W hali odlotów wył strasznie, nawet zuzianie w wózku nie pomagało. Zaczekałam wiec z karmieniem na start samolotu i zasnał po paru łykach. Biedactwo wyczerpany był. W drodze powrotnej (lot był 2 godziny wcześniej) spać już nie chciał od razu, ale chyba szum w samolocie mu pomógł, wtulił się we mnie i usnął. Obudził go płacz innego dziecka i chwile był niepewny czy też nie zapłakać. Dałam mu troszkę wody z butelki (nie takiej ze smoczkiem, tylko takiej prawdziwej wody mineralnej!), wziął 2 łyki i się zaczął bawić butelką (najlepsza zabawka, polecam!). MEDAL ZA ODWAGĘ! Jestem z niego taka dumna. 

Pobyt w domu był udany, niespodzianka jak się patrzy, jednak do swojego domu wracam bardziej zmęczona... Było bardzo intensywnie, głośno, dużo gości i mało snu. Każdy chciał hrabiego zobaczyć i dotknąć. No i miałam tylko chwilę by po mieście pochodzić, co skończyło się pobytem tylko w empiku przy dziale z książkami dziecięcymi... Tydzień to zdecydowanie za mało, a mi brakuje prawdziwych wakacji.  Następnym razem...

Oprócz tego trochę złego, a mianowicie paskudna alergia na nie wiadomo co, która pogorszyła mu się podczas pobytu w domu. Byliśmy u homeopaty, która zabroniła jeść jajek i zasugerowała, że ciepło wzmaga tą alergie. Bez mleka i produktów mlecznych żyłam przez prawie 2 tygodnie, a alergia mu się powiększyła, więc spróbujemy bez jajek teraz. Wywiad trwał z dobrą godzinę, poźniej go obejrzała i przypisała kropelki. Mamy podawać jedną kroplę co 3 dni, i zdać relacje za 2 tygodnie... Mam nadzieje, że to pomoże.

P.S. DZIĘKUJEMY PIĘKNIE ZA WASZE GŁOSY!!! JESTEŚCIE WIELCY!

 Antoś w samolocie
 stópki gołębia
 Antek w fotelu Kubicy
 Dworzec Zachodni
pstrąg


P.S. Antkowi wczoraj przebil sie pierwszy zabek!!!! Kolejny prezent na Dzien Babci! Mama teraz czeka na sukienke czy cos...?

3 komentarze:

  1. O! jestescie z Wlkp :)
    Mama Stwora rowniez, tata z Podlasia ale oboje studiowalismy w Poznaniu.
    Tez odwiedzilismy Ojczyzne niedawno, wracalismy w polowie Stycznia. Podrozowalismy samochodem...i o dziwo Pan Stwor zachowywal sie wzorowo!
    Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie na emigraji, jesli wolno spytac?

      Usuń
    2. Deszczowy Manchester... W Maju nam stuknie 7 lat.

      Usuń