czwartek, 21 lipca 2011

spacerujemy

Malo pisze, wiadomo... Antek ciagle chce cyca, ja sie ucze roli matki, oprocz tego rodzice w odwiedzinach i ciagle szeroko pojete zmeczenie...

Antek zaliczyl juz pierwsze spacery... narazie krotkie, bo ciagle jeszcze niesprawna jestem, ale juz niebawem bedziemy nad morze jezdzic, babki z piasku robic, kapac sie w morzu polnocnym... :)

Dziekuje wszystkim za cudne mejle, telefony i smsy, kartki i prezenty... Nie spodziewalam sie ich az tylu i zrobilo mi sie niezmiernie milo w tym ciezkim po porodowym doswiadczeniu... buziaki sle Wam czule. xxx

Wkrotce napisze tez o porodzie...






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz