niedziela, 30 marca 2014

13/52


Antoni: jest wielkim pozeraczem jablek. Nie bez powodu ma ksywke Antonowka.
Vincenty: macha do Was! Mielismy gorszy tydzien... czyzby juz zeby?


6 komentarzy:

  1. Polecam: Wsiąść do pociągu, Osadnicy z Catanu. :) pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też jestem wielkim pożeraczem jabłek :) Choć takiej fajnej ksywy nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antonowka ma to po mamie. Jesli jablek nie ma w domu to cos jest nie tak!

      Usuń
  3. U nas Sikunia też uwielbiacz-pożeracz jabłek i wcale nie muszą być obrane ze skórki :) jak u Was

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skorka najzdrowsza!!! tez nigdy nie obieralam mu!

      Usuń