niedziela, 6 listopada 2011

szybki jesienny makijaz oczu

dodam, ze szalony lekko... Oczywiscie, on byl tylko do zdjec (Kuba robil mi i Antkowi jesienna sesje), nie wyszlabym tak na ulice. Pewnie jeszcze kilka lat temu bym  wyszla nawet w bardziej szalonym makijazu, ale teraz, z dzieckiem, jakos to juz nie pasuje, nie wypada. Uspokoilam sie troche... wizualnie i emocjonalnie. Jako mama ucze sie spokoju i cierpliwosci, ale czasem wlasnie wraca mi potrzeba czegos bardzo kolorowego... 





Quick autumn make-up. A little crazy as well. It was for some pictures taken by Kuba of me with baby Antek. I wouldn't go outdoor like this, not anymore. I used to be make-up/outfits crazy, but now, with the baby, it doesn't look good... I calmed down, visually and emotionally. I'm learning how to be patient and calm mother, but somethimes I feel the urge for something colourful...

4 komentarze:

  1. I bardzo dobrze! Szaleństwo wskazane:D

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie... niczym żółty jesienny liść.... pozdrawiam całusy mamita

    OdpowiedzUsuń
  3. myślałam że masz podbite oko :-o

    OdpowiedzUsuń
  4. Agatu, nie wypada? niepodobne do Cie ;) buziaki przyszlo-noworoczne Wisnia stara pozdrawia!

    OdpowiedzUsuń