poniedziałek, 10 października 2011

weekend

W sobote bylam na pierwszej imprezie od kiedy mam Antka. Tzn. raz wyszlismy z Matejem jak tesciowie byli ale nie wytrzymalam godziny bez synka. Tym razem wytrzymalam 2 godziny... ale i tak sie czuje o niebo lepiej. Potrzebowalam wyjscia do ludzi i oderwac sie od rutyny i pieluch. Wszyscy byli nieziemsko pieknie przebrani... W niedziele swietowalismy cwierc urodziny Antka. Antos dostal cala mase prezentow z Polski i pare ode mnie.










On saturday I went out for the first time. Well, me and Matej went out before when his parents where here but I only lasted for one hours. This time I stayed for 2 hours... but it did me some good. I really needed some time out with people... Everyone looked awesome. On sunday we celebrated Antek's quarter of a birthday. He got a whole lot of presents from Poland and few from me.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz