piątek, 21 października 2011

Antek umie chwytać

Z czego duma mnie rozpiera...

A oprocz tego chyba zabkuje. Znowu CHYBA, gdyz: dwa dni z rzedu budzil sie czesto w nocy marudzacy, za dnia duzo miauczal a nawet plakal, piastki je non stop plus sliniak... Ale kolejne dwa dni bylo juz ok... Nie wiem co o tym myslec... 

Wczoraj dal nura na basenie pierwszy raz, a nawet dwa razy... Za drugim mniej sie podobalo, ale Antos do wszystkiego sie przekonuje powoli... Znow: DUMA maminkowa.

Tak jak nie lubil lezec na brzuszku, nagle nie rozplakal sie bedac na nim... Dlugo nie wytrzymal, bo zamiast karkiem pracowac, plywac rekoma i nogami zaczal (pewnie mu sie basen z dnia poprzedniego przypomnial), ale mama muminka bardzo z tego postepu rada jest...


Antek can grab things! I'm so proud! Except that: 
He started teething but I'm not sure as: 2 nights in a row he was whingy, was waking up often, eating fists and dribbling.  The next 2 days he was fine again...
Yesterday we went to swimming pool, and Antek dived for the first time! 
He is slowely starting to like being on his tummy. Well, he doesn't mind it as much as before... Proud Proud Proud mamma...

2 komentarze: