wtorek, 4 października 2011

Antula

Narysowałam to będąc w ciąży i gdyby nie burza włosów, to całkiem podobny wyszedł. Duże oczy, zakola na 'myszkę mickey', nosek też w miarę podobny, buzia otwarta, gotowa do płaczu, uśmiechu lub karmienia. Tylko troszke bardziej okrągły jest. No dobra, nawet bardziej okrągły. Pyza moja. Kocham go nawet narysowanego!    ♥
P.S. Ksywkę Antula wymyślił mój tata. Na wszystkich w rodzinie zdrabniał na -ula. Agatatula, Bartula, Kubula (?). Nie wiem nawet skąd mu się to wzięło. W każdym razie na Antka też przyszła pora, no i się przyjęło. Ale oprócz tego mamy miliony innych ksywek, którymi go przywołujemy. Ale o tym następnym razem... ;)

 

I drawn this while I was pregnant, and maybe except the lack of hair, he's quite alike. He has big eyes, 'mickey mouse'  receding hair, his nose is similar too; and his mouth is open ready to cry, howl, smile or eat. Ok, he's a bit rounder on face. Ok, maybe a lot rounder. But I love him anyway, even on a drawing!      
P.S. Antula as a nickname came from my father who tent to diminutive our names with suffix -ula.  Agatula, Bartula, Kubula (?). Anyway that is not the only nickname we use for our Antek, but about this another time...


3 komentarze: