środa, 16 kwietnia 2014

wiosennie rodzinnie dzieciowo

Wiosennie i wspaniale. W poniedzialek opiekowalam sie ta urocza dwojka. Byl piknik, byl Totoro, byly nalesniki i zabawa w chowanego. Bylo fajnie, choc byl tez moment tornado. Ja smazylam nalesniki na zyczenie, po pol godzinnym lulaniu Viniego (marudny po szczepieniach), w tym czasie Miriamowe tornado rozpetalo sie w mojej sypialni i wszystkie korale przystroily krolewne Skywalker (tak na siebie mowi), Oscarowo-Antkowe tornado rozpetalo sie w pozostalych pokojach. ALE ja mam stoicki spokoj, no a te dzieciaki po prostu sa w moim domu uprzywilejowane, tylko ciii...nie mowcie nikomu, bo zaraz przedszkole mi sie tu zbiegnie... 









We wtorek byl dzien rodzinny! Uwielbiamy wtorki bo Matej ma wolne i zawsze gdzies wycieczkujemy. Tym razem Jesmond Dene. Park ze zwierzatkami, strumykiem, lasem, dzikim czosnkiem, z ktorego niebawem bede pesto robic (ach nie moge sie doczekac). Bylo tak goraco, ze nawet kurtki poszly pod wozek. No wspa-nia-le! Oby slonce zostalo z nami na dluzej, bo mam juz dosc kurtek i czapek. 
(Antka z kolei bylo bardzo trudno namowic na zdjecie kocyka, czapki, a pozniej kamizelki, choc w koncu podjal ta meska decyzje :)














Jutro, jutro, OBIECUJE, wrzuce fotki z drugiego dnia z Edynburga. A teraz lece cwiczyc z Mel B. Antek w zlobie, wiec w koncu moge sie treningowo wyszalec po tygodniu objadania marcepanem (dzieki rodzice M...). 

4 komentarze:

  1. Piękna pogoda u was i jakie pyszności w miseczkach :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymaj kciuki by taka pogoda zostala na dluzej, bo u nas nigdy nie wiadomo co dzien przyniesie!

      Usuń
  2. Pogoda cudna, my wczoraj mieliśmy podobną i jak tylko wróciłam z kursu "zasiedliśmy" na ogrodzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszcze ogrodu... my w mieszkaniu jestesmy ;(

      Usuń