środa, 25 kwietnia 2012

z książkowej grządki

A u nas pada i pada i pada...Probujemy spacerowac pomiedzy tymi prysznicami, ale coraz mniej sie chce nos wysciubic w te JESIENNE znoje. A wiec atrakcji w domu trzeba zapewnic mnostwo.  Zwiedzamy i eksplorujemy mieszkanie jakies milion dwiescie razy, w misce zeglujemy po salonie, klockami porzucamy troche, w kregle pogramy, pileczke poturlamy, do lustra zajrzymy czy blizniak ciagle tam siedzi, pralke skontrolujemy z 10 razy, bo trzeba sprawdzic czy jeszcze stoi... No i oczywiscie... czytamy i poznajemy warzywa. Marchewke Antonowka uwielbia, a groszku (zapomnialam o jego istnieniu) nie probowal jeszcze. Najbardziej to sos pomidorowy z jakims makaronem lub risotto z checia wciagnie, no i przecierowi z mango nigdy nie odmowi. Tak, apetyt mu w koncu wrocil po chorobsku i ze smakiem poznajemy... smaki :) A skoro mowa o jedzeniu, to ja tez ide cos skubnac, bo Tosio w koncu chrapnal... 
A wiec zostawiam Was z warzywna propozycja z Anosiowej polki. Smacznego!


Marchewka z Groszkiem, Aleksandra Wołdańska-Płocińska

P.S. W  koncu zaktualizowalam wyglad bloga. Co myslicie? Zajelo mi to tylko 9 miesiecy :D ale wiecie same jak to jest z dzieckiem...







7 komentarzy:

  1. Ostatnio chciałam Gabi kupic tą książeczkę i moja córka zaprotestowała stwierdziła ze te obrazki są straszne ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka fajna książeczka! :) Chcemy taką!
    No i nowy szablon rewelacja!
    Antonówka rządzi! Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka rewelacyjna:)Grafika też mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja książeczkę zakupię, bo wygląda na świetną!

    OdpowiedzUsuń
  5. to tak jakby drugie dziecko Ci się narodziło w postaci nowego looku bloga :)
    banerek super.

    OdpowiedzUsuń
  6. swietny baner:)) ksiazeczka zreszta tez, u nas tez nuda snuje sie po katach eh... gdzie to slonce!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. :D Dzięki Ci, za ilustracje środkowe, bo jakże nam tego brak przed zakupem:D

    OdpowiedzUsuń