czwartek, 24 marca 2011

dokumentacja brzuszka

Postanowiłam założyć kolejnego bloga, tym razem po polsku i skupiający się na mojej ciąży a już niedługo na kochanym synku. Głównym powodem jest fakt, iż  mieszkamy w Anglii, rodzinka w Polsce i przyjaciele rozwiani po świecie, więc przynajmniej w taki sposób przybliżę im co się ze mną dzieje w błogosławionym stanie, no i wkrótce rozwój bobaska... (tworząc przy tym ładny rodzinny album...;)
Choć pewnie jest to też trochę dla mnie, tworząc sobie miejsce gdzie mogę ponarzekać i pisemnie się wyżalić i przeżywać ciążę... (pewnie wszyscy mają dosyć mojego ciągłego gadania o tym). Mam nadzieję też poćwiczyć pisanie w ojczystym języku... Kiedyś byłam w tym dobra (jako studentka polonistyki, ha!) ale będąc w Anglii 6 lat a nawet czytając po angielsku zapomina się języka pisanego...

Kończy się właśnie 2 trymestr ciąży... Najgorsze były pierwsze 4 miesiące, z całodniowymi mdłościami, ciągłym zmęczeniem i łapaniem infekcji... Teraz, na szczęście, to już minęło. Przeżywam okres, który chciałabym przeżywać ciągle... Kosmiczna energia, jak to niektórzy zwą, przypływ energii, humoru i kreatywności, którą tak bardzo chcę spożywać codziennie... Niestety do końca marca muszę pracować jak najwięcej (ostatnie 2 miesiące pracuje ciężko by mieć ładne 90% wypłaty podczas macierzyńskiego), więc za dużo energii na robienie swoich rzeczy nie zostaje... Ale kwiecień już za rogiem, więc zaraz ruszamy z kopyta, a raczej z kopytek... :)
Nie jestem regularna w dokumentowaniu mojego brzuszka, głównie z braku czasu i obrazy na mój obecny aparat... ale w planach jest kupno nowego i mam nadzieję, że stanie się to szybko i jeszcze przed narodzinami małego... Oto jak mój brzuszek rósł do dnia dzisiejszego...

                                                                     12 tydzień

18 tydzień (mniej więcej)

20 tydzień

22 tydzień

                                                                           24 tydzień

25 tydzień







3 komentarze:

  1. ''Przeżywam okres, który chciałabym przeżywać ciągle... Kosmiczna energia, jak to niektórzy zwą, przypływ energii, humoru i kreatywności, którą tak bardzo chcę spożywać codziennie... ''

    Cudownie najdrozsza nasza!!!!!!!!!
    Wish you..that always!!!!!!!!

    ciocia klocia;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wyglądasz z tym brzuszkiem....kocham Cię!!!! mama

    OdpowiedzUsuń
  3. MAsz bardzo duzy brzuch jak na ten 26 tydzien. Ja jestem teraz w tym samym i mam jedynie mała piłeczke na dole. Pod piersiami jestem płaska mniej wiecej od pepka takie wybrzuszenie:P

    OdpowiedzUsuń