wtorek, 4 listopada 2014

nasz halloweenowy weekend

Nie mieszkamy w Polsce. Nie chodzimy wiec na cmentarz. Antek jest jeszcze troche zbyt maly na tematyke Swieta Zmarlych. Nie zrozumialby. Jeszcze. Halloween swietujemy dopiero od kilku lat. Bo lubimy sie przebierac. Lubimy byc weseli.  Z wyjasnianiem dlaczego poczekam az bedzie gotowy. 
Jestesmy swiezo po chorobie wiec piatek spedzilismy w domu. Namalowalismy sobie czaszki i obejrzelismy Duszka Kacpra na projektorze i z popcornem. Mlodszy odsypial chorobe a tatus pracowal. Wyrzezbilismy dynie. Byla tez jeszcze jedna. Duza. Z wyrzezbiona przez M. Myszka Miki, Antek tak ja pokochal, ze nie dotrwala do konca dnia.




W niedziele mielismy impreze. Moj makijaz nie doczekal nawet wszystkich gosci, bo Viniol sie obudzil i przestraszyl wlasnej matki. Antonowka byl Bazem Astralem ale znowu chcial miec czache. Byl jednak niecierpliwy i nie pozwolil mi skonczyc. Wyszedl kominiarz. Matej byl starszym bezimiennym panem. Moim zgrezliwym tetrykiem z przyszlosci. Vini mial byc myszka miki ale uszy gdzies przepadly jak byly potrzebne ("uszami rusz i znikaj juz"-znacie to?), wiec na chwile, zanim zaczalby ja jesc, zalozylismy mu peruke. Chopin, Einstein, sama nie wiem, ale to zdjecie na pewnie bedzie w ramce!



Zrobilam pyszne jedzenie: dipy, brownie, pavlove, salatke. ale nie tylko ja, bo Anouk zrobila sernik czekoladowy, ktory wygladal jak cmentarz (nie zdazylam zrobic zdjecia), a Sabina dyniowe flapjacki. W ogole jakos nie pstrykalam zdjec, wiadomo, jako host musialam dbac o gosci i interakcje dzieci. Ania zrobila kilka zdjec, kilka ja, wszystko telefonem. Dla dzieci wymyslilam kilka gier: rysowanie upiorow w straszliwym zamku, przejscie przez pajeczyne z serpentyny i lanie wosku (choc to nie Andrzejki). Nastepnego dnia przyszla Aga i Kuba, z niepostrzatanego salonu zalozyli glowy zwierzat (ale to strasznie brzmi). Lubie zdziwienie na twarzy Viniego z tych zdjec. Zdziwienie i niedowierzanie: O co tu wlasciwie chodzi?






To byl nasz weekend. Jak minal Wasz? Obchodzicie Halloween? Czy raczej Wszystkich Swietych?


4 komentarze:

  1. Wszystkie zdjęcia super, a ostatnie genialne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. choc to dzieciece modele czapek to najwieksza frajde mieli dorosli...

      Usuń
  2. Halloween,Wszystkich Swiętych i DZień Zaduszny to zupełnie odrębne święta przypadające po kolei od 31 pazdziernika do 2 listopada,u nas w Kraju dzieci chodzą w Hallowween po domach wołając psikus albo cukierek,1i 2 listopada odwiedzamy groby bliskich.W naszym domu 1listopada od lat jest na obiad golonka i kwaszona gotowana kapusta,po to by nie stac cały dzień przy garach...Można zatem obchodzic wszystkie święta ale my Halloween pomijamy ...pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to nie jest w polskiej kulturze. Ale nie to mnie martwi, a ta golonka...niegdy w zyciu bym tego nie zjadla! :)

      Usuń