poniedziałek, 12 grudnia 2016

the return to Beamish

Jakis czas temu w pazdzierniku cofnelismy sie w czasie do konca XVIII wieku, gdzie wszystko jest piekne, proste i piekne w prostocie tej wlasnie. Zdjecia robione przeze mnie, Zuze a takze Antka co mozna poznac po artefaktach (ja), portretach (Zuza) i zdjeciach w akcji (Antek). Enjoy!







Pan Maz zapomnial kurtki i zastanawiam sie czy bede sie do niego przyznawac








To (O dziwo) Antek zrobil!

winny zawstydzony posikany obudzony


to Antek (dobre ujecie)































dream kitchen

diabel w oczach





ladne klamerki

ladny zlew











































szczesliwi browara nie licza





u tej Pani kupilam recznie robiana oranzade, ktorej nawet nie sprobowalam bo Antek zbil mi ja jak tylko wyszlam ze sklepu. Wspomnienie na cale zycie.












1 komentarz: