piątek, 18 maja 2012

Paluszkorobak/ Fingerworm

Oto kolejna książka Herve Tulleta, Wcześniej pisałam o The Game of light, która ciągle robi u nas furorę. W ogóle wszystkie jego książki są bardzo interaktywne i mimo, że niby od 3+ to u nas i tak się sprawdzają. Ta propozycja, The Game of fingerworms jest po prostu świetna. Antek ją uwielbia! Mam jeszcze pare jego książek w zanadrzu ale Antek jeszcze nie reaguje tak na nie jak na te dwie, wiec musza poczekac na wlasciwy czas...

Do kupienia np TU








Wiem, ze ostatnio mnie tu malo i przepraszam. Mam duzo spraw na glowie, malo wolnego czasu zeby siedziec przed komputerem plus Antonowka ma wielkie parcie by chodzic wiec cwiczymy wiekszosc czesc dnia...  Mam za to fajnego posta DIY w kolejce... :)

14 komentarzy:

  1. Worms'y mamy i bardzo lubimy (zreszta dzieki Tobie- wczsniej nie znalismy Herve Tulleta)
    zizi

    OdpowiedzUsuń
  2. taką książeczką ja bym się chętnie pobawiła.
    a mój mąż to na pewno.
    dla niego byłby to super prezent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, to trzeba zakupic na dzien ojca!

      Usuń
  3. O jaka super książka, genialna po prostu. Taka inna niż wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
  4. super książeczka, my mamy taką ze ślimakiem co sie palce w oczy wkłada i mozna nimi ruszać co bardzo rozbawia dzieciaczki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tej ze slimakiem nie mam, ale planuje wszystki z czasem zakupic...

      Usuń
  5. ooołłł majjj gadddd
    tego nie znam
    i
    MUSZĘ
    mieć
    :)

    świetna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajowa :) Takiej jeszcze nie widziałam !

    OdpowiedzUsuń