Nie wiem jak Wy kochani rodzice, ale my z wakacji wracamy jeszcze bardziej wykonczeni niz przed ich rozpoczeciem. Oczywiscie to zmeczenie jest inne, przyjemne, a nawet satysfakcjonujace. Lubimy aktywnie, a teraz, z Antonowka ciekawa wszystkiego dookola, oczy trzeba miec dookola glowy. Gdy jest zbyt cicho, cos sie swieci. Wiadomo. Nasz spacer to dwa kroki do przodu i trzy w tyl, jakies "Ministerstwo Dziwnych Krokow" Monty Pathona robimy. Eksplorer nasz ciekawy kazdego kamyka, zabki i slimaka. Ale po to sa wakacje, by powoli, spokojnie... Nie ma gdzie i po co sie spieszyc. Na "Mode na Sukces" i tak nie zdazymy, lepiej przez dotyk poznawac swiat. I tak lazimy po chaszczach i kniejach, niby lezymy na plazy, ale piasek i wode nosimy, niby wypoczywamy, a o 22 spac chodzimy i jak kawki padamy. No i te oczy dookola glowy. Zakrecic w glowie sie moze. Nie, ze marudzimy, bo pieknie bylo. My dzikosc w sercu mamy i nature kochamy. Z checia rolnikiem bym zostala nawet...
Czesc pierwsza zdjec z lasu i plazy lesnej jest, a druga z pobytu u moich rodzicow i naszej dzialeczki.
miody przerozne. My kupilismy miod z mniszka.
Gandalf
jedyne ze mna
maly oszust w chowanego podglada :)
Ale pięknie! wspaniała odskocznia od codzienności. Mam nadzieję że fajnie wypoczywacie i łapiecie energię:) Antek mały bystrzak:) Na łonie natury:) I świetny kocyk! Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńile wrażeń i emocji! świetny czas :)
OdpowiedzUsuńZabierzcie nas ze soba kiedys na taka wycieczke! Piekny ten wakacyjny czas mieliscie!
OdpowiedzUsuńczekam na czesc 2 :)