Szukaj na tym blogu

czwartek, 20 czerwca 2013

walflowicz

Czyli jak jesc wafla na plazy. Mam maaaaase zdjec i wlasnie staram sie to jakos strescic do nastepnego wpisu, jednak ciezko jest wybrac, tyle ich jest... Szykuje sie duuuza fotorelacja... W miedzyczasie Antonowka chrupiacy wafelka. Uwielbiam patrzec na te zdjecia, tak pieknie wyszedl...








środa, 12 czerwca 2013

Zamiast Słów


Mialo byc bez slow ale nie wyszlo. A to wszystko za sprawa autora tej ilustracji. Benjamin Chaud. Ilustrator, o ktorym ciezko znalezc informacje, i ktory nie posiada strony. Znalazlam prywatnego fb tylko i kilka wspomnien na innych blogach. Znacie go zapewne z takich ksiazek jak "Babo chce" czy serii "Pomelo". Jesli znacie jakies wirtualne portfolio tego artysty dajcie znac, a poprawie...

wtorek, 11 czerwca 2013

salatka z ciecierzycy



Przepis na salatke, o ktory prosila Mama Olka i Julki. Przepis zaczerpniety z tej strony ====>


mala cebula
2 zabki czosnku
chilli flakes (platki)
puszka ciecierzycy (ja uzylam ugotowanej, swieza trzeba namoczyc przez noc w wodzie)
posiekany duzy szczypior (spring onion)
duzo posiekanej pietruszki
sok ze swiezo wycisnietej cytryny
ser feta
oliwa z oliwek
pieprz


Smacznego!!!


sobota, 8 czerwca 2013

w las

Uciekamy spontanicznie na pare dni w las, nad jezioro. Odciac sie, pobyc ze soba, kontemplowac nature i miejmy nadzieje dobra pogode. Kilka wpisow powita Was automatycznie, miedzy innymi ilustrowany wpis z cyklu Zamiast Słów i filmik z pierworodnym, a takze przepis na salatke z ciecierzycy na prosbe pewnej mamy ;)
 Nie martwcie sie, nie bedziemy polowac, tylko spacerowac, zbierac kwiaty i marzyc w dzikiej trawie...




czwartek, 6 czerwca 2013

wrzosowiska calkiem zmienione

Antek w plecak i idziemy! Juz raz tu bylismy, we wrzesniu. Byl wpis fotograficzny o wrzosowiskach. Teraz wzgorza zupelnia inaczej sie prezentowaly. Tez pieknie, zielono.

Wysiedlismy z auta i Antek kamienie w lapke i ciach w kaluze (nowa ulubiona zabawa), a ze kaluza jest fajna to sam w nia wskoczyl. Antek bez butow sie suszyl, a tata suszyl buty...
Wzgorze Cheviott chcielismy zdobyc ale pod inne sie wspinalismy z niewiedzy. Tak czy siak cudownie bylo, choc prawie przy tej wspinaczce umarlam. Kondycja nie ta, zimowa jeszcze... Wysilek byl warty i zakonczony pikniniem na wzgorzu. Antoni padl jakby to on sie wspinal...



środa, 5 czerwca 2013

tydzien w skrocie

Jeden dzien jesienny, nastepny upalny. Ja zwariuje w takich warunkach pogodowych. Chce lato lub wiosne chociaz. Chce biegac, latac, skakac, plywac. Sadzic, piec i rodzinnie piknikowac. A tu zimno dzis jak w pazdzierniku. brrr... Tymczasem, oczekujac odrobiny slonca pieke ciasta, robie pyszne salatki i pesto z dzikiego czosnku; i obserwujemy uroki budzacej sie natury. Byle tylko kurtki zrzucic...