Szukaj na tym blogu

środa, 8 lutego 2012

Domki

Mój domek dwustronny ze śpiącym stworkiem- przytulaskiem, teściowej klasyczny z pazurkiem :)

Two Houses finished!! Mine is double-sided with sleeping face from one side and house in the other. My mum's classic with few funky details. I love how they turned out!







Kolory są bardziej jaskrawe niż na zdjęciach...

Sorry, the colours are more vibrant in real life

wtorek, 7 lutego 2012



▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼▲▼






poniedziałek, 6 lutego 2012

Jaki sobie zrobisz DOM, taki będziesz mieć

Dziękuję Wszystkim za życzenia.
Imieniny były skromne ale dostałam najlepszy prezent od mojego synalka. Drugi ZĄBEK!!! Obyło się nawet bez większego marudzenia. Ot, trzeba było dać mu gryzak, i był zajęty na dłużej.
Było +6 i krokusy w parku więc prawie wiosna. Pojechaliśmy na giełde staroci, ale było bez szaleństw niestety bo za mało sprzedających... Poźniej spacer po Hexham, a w domu szycie domków-przytulasków przy cieście bananowym i piwie imbirowym (non alk). Urodziny tuż za rogiem, więc może wtedy imprezę zrobimy.






 nowy zamek w drzwiach (teść lubi mieć jakiś projekt w zanadrzu, nawet na wakacjach:)


 domek teściowej, jak go nazwałyśmy poźniej: klasyczny

 mój domek: kolorowy i pstrokaty, czyli taki jak ja :)

Skarby i prezenty z marketu:
 folkowy obrusik portugalski (prezent od Ani)
 sówka na drzewo Antusia (też z Portugalii :)
Bajka dla Antolka na winylu + pudełko jabłuszko (nie z marketu, prezent od męża)

piątek, 3 lutego 2012

AGATA sałata nogą zamiata

Tak mnie wuja przezywal jak dzieciem bylam. W niedziele AGATY swietuje, a ze market staroci od lutego wznowiony, i ze tesciow w gosci mam, no i ze te imieniny, to jedziem w poszukiwaniu SKARBOW! Yeahhh...

Ach i nie pochwalilam sie, ze Tosiek MAMA powiedzial pare dni temu. MAMAMAMAMA!!!! Oczywiscie nieswiadomie w swym samogloskotoku ale mama i tak dumna jak PAW... I od tych kilku dni probuje to zarejestrowac, a ten piernik dziubek zamknal lub jak na zlosc "aaaaaaa" i "uuuuuu" tylko...

U nas +1 a cieknące nosy z Antkiem mamy... Nie wiem jak to sie stalo..

Ok. Tyle chcialam powiedziec, ide bo bąbel woła...

Poza tym chyba drugi ząbek sie przebija.. (tu mamy branzoletka)

Udanego WEEKENDU! No i Najlepszego Agatom!

jak się ślinić to nie w byle co. no!

Mój bąbel ma już pierwszy ząbek za sobą. W Dzień Babci się ukazał.  Ale zaraz będą kolejne a towarzyszy temu niezwykły ślinotok, więc takie oto ładne śliniaki znalazłam:




bandany na ebay (te w ostatnim rzędzie, oh!)


Lub samemu zrobić i już!


czwartek, 2 lutego 2012

♥ książki

Dziś z naszej książkowej biblioteki wyciągneliśmy "There was an old lady who swallowed a fly" ilustrowana przez Pam Adams z wydawnictwa Child's Play, a do nabycia TU.  Antoś oczywiście smakował sobie stronice... Kupujemy książki po angielsku bo niektórych nie można dostać na polskim rynku, i na poczekaniu tłumaczymy bądź wymyślamy... Ta historia rodem z horrorow dzieciecych, bo na koniec baba umiera (bo zjadla konia),  ale dzieciom strach nieznany i niestraszny tym bardziej...








środa, 1 lutego 2012

klub matek

Do co piątkowego Klubu Matek (robocza nazwa, którą sama wymyśliłam) dołączyła moja znajoma  i jej śliczne dziecię. Jechała aż 40 minut na 10 rano żeby posiedzieć na podłodze i porozmawiać z innymi mamami (to głównie tam robimy), ale dla naszych pociech takie spotkania są jeszcze bardziej potrzebne, komunikują się z innymi maluchami, podpatrują umiejętności, czasem walczą o zabawkę... Jednym słowem ROZWOJOWO jest... I dla nich i dla nas... Jej maluch cały czas na operacje czeka.  Ciągle czekają za magicznym telefonem i siedzą jak na szpilkach. FRRRRRR... frustruje się za nich na tych głupich lekarzy co mają dzwonić już od 2 miesięcy. O dziwo od nich bije spokój... Ale w końcu wyciągnęłam ją z domu i mam nadzieję, że co piątek będzie dołączać do naszego klubu...

Antek do tej przyjaźni się nie kwapi zbytnio. Raz, że dostał od Talaya plaskacza; a dwa, że maluch traktuje go jak drabinę do wstawania... Talay to mały czołg. Od kiedy raczkuje nie da się go zatrzymać... Ta mobilność kolegi onieśmiela mego chłopca... Może potrzebuje czasu. A może gdy on będzie bardziej mobilny będą mieli równe szanse...





Magia balonika!!!! Polecam!