Ten chłopak mnie co dzień zaskakuje. Nawet siedzieć jeszcze dobrze nie umie ale już chce chodzić... Nie wspominając o raczkowaniu. Parę dni na plecach próbował, patrz video tu, ale w Polsce zapomniał, i od razu stać mu się zachciało... To chyba po poznaniu Iana, który szepnął mu jak sztywno nogi trzymać... On chyba z tych co raczkowanie pomijają, do dorosłości szybkim pędem się pchają...
P.S. Piękny pajacyk w "dinożarły" znaleziony dzięki uprzejmości Zezulli