Cały czas relacja z pobytu w domu. Antoś w końcu poznał Iana, kolegę młodszego o 3 tygodnie... Jak widać, wagowo podobni, co poprawia nastrój obu mamom. Były przytulańce, wspólne łzy i uśmiechy rzecz jasna, no i Ianek powiedział nowemu kumplowi jak usztywnić nogi by ich już potem nie zgiąć. I tak dnia następnego Antulek usztywnił nogi i stanał prosto na baczność, i już zgiąć ich potem nie chciał, tak mu się spodobało.
och jak pięknie się za rączki trzymają!
P.S. Witamy na tym świecie Tytuska, urodzonego wczoraj po 2 tygodniach spóźnienia. Gratulacje dla świeżo upieczonych rodziców i brawo dla Marysi za wyczyn!