Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Matki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzień Matki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 maja 2016

Zawód Matka

6.00 rano. Czasem wczesniej, czasem pozniej, ale nigdy po 7.00. Palec w oko by powieki otworzyc. No ale one jakby sil nie maja, sluch dobry, krzyki docieraja ale nie mam sily, udaje, ze spie. W koncu wstaje. Zwlekam sie raczej. Czasem by jak wyrodna matka bajke wlaczyc i jeszcze przymknac oko. Czesto by nakarmic glodomory, malpki moje bananami.

Pieluche zmienic. Ubrac jednego. Ubrac drugiego. Zrobic sniadanie im w koncu. Do szkoly leciec. Aaaa, i samemu sie ubrac jesli czasu starczy. Kawa, zimna rzecz jasna.

I tak dzien jakos nam mija. Miedzy codziennym ogarnianiem prania (no nigdy nie wygram chyba), po grupach dla dzieci sie wloczymy, na placu zabaw lazimy, w parku kicamy. Jakis obiad trzeba zrobic, maz dzis wczesnie konczy-zjedzmy jak rodzina!  Ale gdy przychodzi do obiadu wspolnego, jeden marudzi, ze tego nie zje, lub kisc bananow zje zanim zdaze do stolu podac (chyba je schowam), drugi w polowie obiadu odejdzie od stolu do zabaw, trzecie w brzuchu wiec zje wszystko co dadza, a tyle bylo z obiadu rodzinnego.

Wieczorem czytanki, bajki lub sluchowisko. Codzienna walka i modliwa by poszlo gladko. Vini jest w doroslym lozku, z ktorego ucieka, przybiega tylko po to by zaprowadzic go za raczke z powrotem. Czasem trwa to nawet 2 godziny. Antek namawia go do tego i czesto sam przychodzi, bo nagle brzuszek chce znow banana (!), albo buziaczka albo uscisk od mamy... I tak nadzieja, ze naladuje wlasne baterie, moze jakis film obejrze, zrelaksuje sie, ksiazke zaczne czytac (i po drugim zdaniu zasne) niknie z minuty na minute. Ide spac o 20.00

Czy brzmi to jak marudzenie? Bo pomino przeciwnosci losu, o ktorych tu pisze, kocham bycie mama tych dzikusow i nie zamienilabym tego za zadne miliony... Pomiedzy frustracja i stresem dostaje kwiatki od synow ciagle, nawet zabawki zawiniete w papier jesli w sw. Mikolaja sie bawi; plasterek naklejam na ta kropke, ktorej w ogole nie widac; slysze "Kocham Cie!" z malych usteczek malych ludzi, ktorych nosilam pod sercem 9 miesiecy i wypchnelam wlasnymi silami na ten piekny swiat. Nie warto sie oszukiwac, ze wszystko jest mlekiem i miodem plynace. Jest jak jest, ale jest pieknie... Tez tak macie? Bo to sie nazywa milosc matki. Bezwarunkowa. Najwieksza. Najtrwalsza. Jedyna taka. Na zawsze. Pomimo podcierania tylkow i smarkow z nosa. Dlatego z tego miejsca chcialabym podziekowac mojej mamie, za to podcieranie  i wychowywanie trojki dzieci pomimo przeciewnosci losu. Teraz rozumiem jak to jest byc w jej obcasach. Dopiero teraz kiedy mam swoje dzieci, rozumiem jak to jest byc matka i przezyc macierzynstwo bez szwanku. Kochane mamy badzcie zdrowe! Badzcie zdrowe by miec sily na bycie matka. Plodzcie sie i kochajcie swoje dzieci jak to robicie najlepiej. I podziekujcie swojej mamie za to podcieranie...nosa ;)



niedziela, 25 maja 2014

w co sie ubrac na Dzien Matki

Kazda na ten dzien czeka. A jak juz przyjdzie to trzeba sie zacnie ubrac. Odstrzelic. To nic, ze synowie zbyt mali by mame do restauracji zabrac. To nic, ze córka za daleko by z mama ciacho zjesc. Jest okazja, trzeba korzystac. U nas ten dzien byl marcu. Dostalam od syna dzielo, ktore zrobily za niego opiekunki w zlobku. W kraju ojczystym 26 MAJA. To chyba pierwsza data jaka na zawsze zapamietalam. Z okazji Dnia Matki wiec, przedstawiam Wam Stylówę  mam. Mialo byc tez i drugiej mamy ale nie zdazylam sie z nia skontaktowac. Jest wiec moja mama i ja. Wersja dla kazdego, starszego i mlodszego pokolenia, choc jesli chodzi o nas dwie, to bez problemu moglybysmy sie zamienic ciuchami i ciagle czuc sie w nich swietnie. Tą stylizacje wybralam dla niej ja. Przez video konferencje na skypie :) Dodatki, czyli bizuterie,okulary, kapelusz i buty, mama dobrala sobie sama. I tak oto wyszla pierwsza z cyklu Stylówa. Wiosenno-letnia. Kolorowa i wesola. 
Moja mama o swoim stylu: 
Myslę, ze moj styl to styl sportowy z nutą elegancji :)


Moja stylizacja jest bardzo spontaniczna. Mialam 5 minut zanim Antek mnie dopadl w szafie. Kolorowy zakiet, tak wzorzysty, ze niemal folkowy. Gladka biala koszulka i spodnie wygrzebane z meskiego dzialu h&mu za £2 (ok. 10zl!!!!). Moim jedynym dodatkiem w tej stylizacji jest Antek ;) Nawet makijazu nie mam, a zdjecia zrobione skoro swit :) Prosze tez brac poprawke, ze 4 miesiace po porodzie jestem i moja figura wymaga jeszcze duzo pracy. Moj styl jest bardzo eklektyczny. Definitywnie nie nazwalabym go spokojnym czy stonowanym, choc i takie dni sa. Zawsze bylam kolorowym ptakiem. Po urodzeniu Antonowki zaczelam troche zmieniac styl. Wczesniej moglam miec na sobie paski do kropek i w ogole mi to nie przeszkadzalo, lub jak to niektorzy nazywaja, sukienki po babci. Lubie graficzny, wyrazisty wzor, jak paski, kropki, wzory afrykanskie czy modne ostatnio geometryczne wzory. Lubie tez gladkie. Mimo milosci do barwy i wzoru czesto mozna mnie zobaczyc w odcieniach szarosci i brazu, choc zawsze staram sie je laczym z zywym kolorem. Jak wiadomo, kobieta zmienna jest, wiec i u mnie wszystko zalezy od nastroju... 



WSZYSTKIM MATKOM ZYCZYMY UDANYCH STYLIZACJI W TYM WYJATOWYM DNIU I WSPANIALYCH CHWIL Z DZIECMI!



czwartek, 10 kwietnia 2014

Marzec z telefonu

portret Viniola 1
portret Viniego 2
obserwujemy pszczoly w parku
Dzien Nalesnika, swieto stworzone z mysla o mnie :)
smieszek
randka z mezem
troskliwy brat
Dzien Kobiet. Biale tulipany od Antka, rozowe od meza, czerwone dla mojej mamy.
Soczewica. 10 minut pozniej byla WSZEDZIE!
2 randka! Wykorzystujemy ostatnie dni przed wyjazdem mamy.
restauracja, gdzie maja wlasna zielenine!
najmlodszy uczestnik grupy DIY
cudowny poranek z ta dwojka
moj maly szop
stempelkowanie zamienilo sie w Toy Story2, scena renowacji.
gotowy produkt
mycie... nie tylko zabawek
Koniec dobrego! Wysylamy go do dziadkow! ;)
smieszny jezyk
heee...?
smiechy 
kolor i wzor
We built this city... >>>KLIK
tego niestety nie zbudowalismy

testujemy. jak dobrze jest byc zona kucharza!
pieczenie z Antkiem
dzidzia w sakwie
arcydzielo, nawet slina byla zaangazowana.
kartka na Dzien Matki

poniedziałek, 19 marca 2012