Szukaj na tym blogu

środa, 21 maja 2014

Pieczenie z Antkiem

Domowe batony muesli
Ostatnio Antonowka bardzo wkrecil sie w pomaganie w kuchni. Miesza skladniki, zbije jajo, baaa, nawet papryke pokroil! Prawdziwym nozem! Tu robimy domowe muesli: platki owsiane, rozne rodzynki, orzechy i nasiona sklejone bananem i miodem i zapieczone na chwile w piekarniku. Pyyycha!



poniedziałek, 19 maja 2014

20/52

Antoni: kocha braciszka!!!! Gdy ten placze Antek glaszcze Viniego i mowi "pokojnie"
Vincenty: ma laskotki! Trzeba mu boczki wytarmosic by uslyszec cudowny rechot.

sobota, 17 maja 2014

Kwiecien

Kwiecien instagramowy

wieczor z piratami
dzis jestem zyrafa.
wielkanocne pisanki po polnocy
ostatni raz w spiworze

z serii: dziecko w sakwie
czytelnia
przylapany z czekolada w naszym lozku
risotto z kaszy perlowej z marynowana feta. dzis znow zrobilam, takie to dobre
poranek z tymi dwoma
grilowana oberzyna z szafranowym jogurtem, granatem i orzeszkami piniowymi
moi chlopcy i moj mezczyzna
karmienie krow
cisza. cos co rodzice z pewnoscia doceniaja najbardziej...
pobudka o 5
szelenstwa
Mery i Tito w magicznym lesie
dziecko smokow
udaje psa
nasza traszka gorska

wtorek, 13 maja 2014

śledzik

Salatka Sledziowa z selerem naciowym i bulwa kopru wloskiego.

To byl moj osobisty ciazowy hit minionej Wigilii. Teraz sprobowalam znowu. Ciagle dobre :) Polecam!





poniedziałek, 12 maja 2014

19/52



Antonowka: uwielbia ogrywac scenki. Tu dinozaury jada w podroz.
Vini: odsypia swoja pierwsza chorobe.

niedziela, 11 maja 2014

Inspiracje-DOM


1, 2, 3, 4, 5, 6


Szukamy domu. Powinnam dodac, ze szukamy od momentu kiedy dowiedzielismy sie o drugiej ciazy. Jestesmy wybredni, bo chcemy ogrodek, najlepiej dom, nie mieszkanie, albo zeby schodow nie bylo. Nasze mieszkanko jest super. Dwie sypialnie i salon. ALE. Stwierdzam, ze brak ogrodu przy dzieciach to wielki minus. DWA, ze codziennie musze moj podwojny wozek znosic i wnosic, i mam tego serdecznie dosyc! Nasze mieszkanie nalezy do Housing Association. To jakby socjalne mieszkanie, ale nie do konca. Jest to prywatna agencja, ktora wspolpracuje z Urzedem Miasta. Teraz tez szukamy domu przez Urzad Miasta. Dlaczego? Prywatnie wlasciciel zawsze moze powiedziec, ze sprzedaje mieszkanie. Nie bedzie sie usmiechal na nasza wizje domu, no i na ogol sa to mieszkania umeblowane. My mamy swoje graty, swaja wizje, i chcemy miec gwarancje, ze to pierwsze sie nie stanie. Jest jeszcze jeden wazny plus tego. Jesli cos sie zepsuje, to dzwonie na infolinie agencji i ktos przyjezdza to naprawic, bez zadnych naszych kosztow. Na kupno domu jeszcze nas nie stac, wiec musimy zadowolic sie tym co mamy. A wiec szukamy. Ostatnio bardziej intensywnie. Im starszy Antek tym bardziej bym chciala ogrod. No i uwielbiam urzadzac. Juz dawno bym tu remont zarzadzila, ale ciagle nie wiemy, czy tu zostaniemy.
Moj styl jest bardzo eklektyczny. Mieszanina skandynawskiego wzornictwa z wiejskim, rustykalnym klimatem. Uwielbiam mix bieli, czerni, brazu i szarosci. I jakis kolor tu i uwdzie. Ostatnio zolty. Moj styl to tez troche lata 60te i 70te, troche industrialny klimat. No i swiatlo! Takie jak na 5 zdjeciu. Drewno. Zawsze i w kazdej postaci. 
W ten wtorek i czwartek ogladamy dwa domy. To niestety wcale nie znaczy, ze je dostaniemy. Trzymajcie kciuki.


P.S. A wieczorem lub jutro z rana co tygodniowy portret moich dzieci.

piątek, 9 maja 2014

książkowy

Dzieciaki chore. Antek przeszedl swoja pierwsza grype, Vini pierwsza chorobe. Ciezko, oj ciezko z chora dwojka w pojedynke. Czytalismy wiec duuuzo ksiazek w uscisku. Bylo tez duzo za duzo bajek (trzeba sobie jakos z 2 radzic). Jestesmy teraz na etapie Ksiegi Dzungli. A ta ksiazka, to cos wiecej. Książka-widowisko! Jako dziecko uwielbialam ksiazki pop-up (z otwierajacymi sie obrazkami?). Ta ksiazka jednak przebija wszystko. Jest spektakularna. Choc ksiazke mamy od dawien dawna, to ostatnio czytamy codziennie. Do snu no MUSI byc i tyle. Antek wola Sin-ka na Sheer-Khana, ktore czasem brzmi tez jak Si-ka:) Smieje sie wtedy z niego czy chce mu sie siku, a on biedak stara sie to wymowic ze zgroza godna tygrysa. Jak widac nasza Ksiega Dzungli jest juz troche zmeczona, Antek chce ja dotykac, a nawet sie bawic jej postaciami; no i w uzyciu jest bez przerwy. I tak Ludzkie Szczenie stracilo juz reke, trzeba ja przykleic, co robie od tygodnia. Ksiazka jak nowa byla, a trafem zakupiona na ebayu za polowe ceny! Skarb!