poniedziałek, 30 grudnia 2013

Gwiazdka 2013

Swieta juz za nami, a przed nami narodziny drugiego dzidziola, na ktore czekamy z niecierpliwoscia. Wigilie spedzilismy u Zuzy i Michala, a dzien pozniej ges po staropolsku byla juz u nas. I w tym momencie fanfary dla meza mego. Zarowno karpia jak i ges zrobil wysmienicie! (kucharz w koncu, wiec nie ma sie co dziwic) ale to nie wszystko, bo ja na ostatnich nogach i kiepsko sie czuje, wiec on stanal na wysokosci zadania (z pomoca innych gosci) i posprzatal po tym calym gotowaniu i jedzeniu... No cudownego mam meza (nie z tego powodu tylko rzecz jasna). Nasz hrabia w Wigilie zastrajkowal i postanowil tylko jablka jesc... Byl gwiazdor (na ktorego Antek dziadzior mowi) i duuuuzo prezentow, ale jak wiadomo nie tylko to sie liczy, a atmosfera byla wyborna i szkoda nam, ze juz sie skonczylo. Jeszcze mamy wielki obiad Noworoczny 2go stycznia z indykiem, no chyba, ze urodze...

Zapomnialam aparatu, wiec zdjecia z Wigilii robione Zuzy aparatem.






ryba po grecku, pierogi z kapusta, kapusta z zurawina, karp, brukselka i losos w sosie szafranowym

Antek wybral jablka na swa wieczerze







ges, pieczone warzywa i Yorkshire pudding


ges nadziewana kapusta wigilijna, sos z gruszka pieczone warzywa

na koniec swiata i  jeszcze dalej



mama dostala gofrownice

zlizywanie nutelli




poniedziałek, 23 grudnia 2013

Kartka świateczna 2013

*

W tym roku zyczymy Wam pieknosci, swietlnosci, pysznosci, wesolosci i co najwazniejsze wspanialego czasu rodzinnego! No i nie zjedzcie swojej choinki w oczekiwaniu na Wigilijna kolacje...



*kartka/ilustracja by me

czwartek, 19 grudnia 2013

grudzien

Grudzien to zawsze szalony miesiac. Z roku na rok coraz bardziej. W tym roku chyba szczegolnie duzo sie dzieje. Mamy urodziny meza, urodziny szwagierki, Swieta, urodziny szwagra, narodziny drugiego dzidziola, a pozniej moja...30stka! Chronologia wydarzen moze ulec zmianie.  W zeszlym tygodniu polozna oznajmila, ze bobo jest juz glowka w dol. Dni mam w kratke bo mdlosci mi wrocily, zgaga sie zaczela, czuje ucisk jak chodze i bole przedmiesiaczkowe. Czy to oznaki, ze to juz niedlugo? Naprawde juz nie pamietam jak to bylo z Antonowka. Do terminu cale 4 tygodnie zostaly. Pewnie, ze bym chciala wczesniej urodzic, ale moze po Swietach...? Jeszcze pranie trzeba zrobic, torbe do szpitala skompletowac, i cala reszte noworodkowa przygotowac nie wspominajac juz o swiatecznym harmidrze. A wiec moim zyczeniem swiatecznym jest porod po 26 grudnia... :) Kazdy dzien mi pasuje po tym terminie, byle nie za dlugo synku, mama juz szybko sie meczy... nawet czekaniem. Poki co powolutku odkreslamy sobie z listy zadan: wieniec, dekoracja domu i choinka, torba do szpitala prawie prawie, wielkie pranie powoli rozpoczete, wielkie pieczenie na ostatnia chwile... Od soboty wszystko sie zacznie, wiec poki co, staram sie cieszyc cisza przed burza i cieszyc cisza...

A tak juz wyglada nasz domek... Brakuje tylko zdjec z pokoju Antolka, bo smacznie spi, wiec jutro zrobimy, bo tam tez swiatecznie i pieknie!







Antosiowe dzielo 1

nasza choinka

Antosiowe dzielo 2


hello



czwartek, 5 grudnia 2013

Insta

                                                       Czyli nasze zycie z telefonu

kolumbijskie sniadanie

weekendowe lektury 

mieszkaniec komody

synek nr.2

wieza o 7 rano

ponoc tak sie maluje

moja ilustracja w Wor Diary 2014. Dostepna na etsy.

domek z kartonu

mama w pracy

nasz pierwszy kalendarz adventowy z rolek po papierze toaletowym

Wykonczony choroba zasnal na podlodze

w deszczowy dzien wycinalismy sniezynki

kucharz w pracy

ciasteczka z masla orzechowego wg przepisu Coolio

zajety

liskowe bamboszki

maly pomagier