niedziela, 21 października 2012

BRAK ZDJEC

Ostatnio nie czuje sie zbyt zmotywowana do robienia zdjec. Strata po porzednich zdjeciach odbija sie echem i nie czuje inspiracji do robienia zdjec. To znaczy zdjecia nadal robie ale jak cos wyjatkowego sie dzieje, nie, jak zazwyczaj 1000 na dzien. Z relacji bobo mam do ogloszenia, ze Antek mowi. Troche po swojemu, troche po naszemu ze swoim akcentem. W kazdym razie, komunikujemy sie. Wiec chyba juz oficjalnie mozna nazwac go szkrabem.  Nie moge uwierzyc, ze jest juz taki dorosly. Chcialabym tylko czesciej go widziec. Mam wrazenie, ze przez prace duzo mnie omija. A oprocz pracy na caly etat, zamowienia maskot robie i termin na okladke plyty mnie sciga. Achhhh, procz tego jakas potrzeba jesiennej hibernacji... Znow potrzebuje urlopu, bo mi sie marudzenie wlacza...

niedziela, 14 października 2012

mama

Mialo byc o mojej mamie, ktora tu jest w odwiedzinach, a bedzie o straconych zdjeciach. Juz wgrywalam zdjecia az tu nagle error...i wszystkie zdjecia stracilam. Emocje opadly juz, choc ciagle mi szkoda tych zdjec i smutek ogarnia... Jedyne 4 zdjecia ocalaly ta zaglade. To poczatek wyprawy do mini oceanarium... Echh...







sobota, 6 października 2012

♥ książki

Dawno nie bylo o ksiazkach, co nie znaczy, ze nie czytamy. Na starej rzezni ksiazki zostaly zakupione i nowe co nieco tez, czekamy az przyjda w paczce bo nie zmiescily sie do bagazu. Zatem wkrotce po krotce nowosci na naszej polce... Juz nie moge sie doczekac.



środa, 3 października 2012

wedrowki rodzinne

Zdrowie juz lepiej, dziekuje, i juz terminy scigaja, pracy multum, no i zaraz na Haloween trzeba sie szykowac. A wy? Obchodzicie? Lubicie? Ja dopiero jak zaszlam w ciaze zaczelam obchodzic. W tym roku trzeci raz. Ponizej kolejne wspomnienie wakacji. Naszych pierwszych w trojke. Bylo wybornie. Jesien. Grzyby. Kolory. Spokoj. Coz wiecej czlowiekowi potrzeba do szczescia...? Moze tylko przedluzenia chwili, wakacji, slonca...


chce na receeeee...!