środa, 29 czerwca 2011

inspiracji antkowych ciag dalszy

Dodac do dlugiej listy projektow z rekodziela... Te oto poduszki z jakims moim lesnym rysunkiem... np. jelonek, bo duzo ich rysuje...



Muchomory z filcu! TAK!



To tez nie jest trudne do zrobienia samemu, no, moze bez dziury na kredki... Wystarczy miec stolik z IKEA i pomalowac go farba do tablicy... Ale to projekt na starsze lata Antkowe :)


zrodlo zgubione


zrodlo zgubione



do kupienia tu



niedziela, 26 czerwca 2011

Jak zrobic muchomora z krzeselka

To bardzo proste...

Mialam to stare krzeselko (znalezione zreszta), ktoremu przydaloby sie nowe wcielenie...

                                             Pomalowalam je wiec na bialo...

 Uszylam poduszke z Mateja starej koszulki... Kropki i poduszke wypchalam wata ze starej poduszki...

   ...i gotowe... Piekny muchomor by wzbogacic lesny klimat pokoju Antka...

Tynemouth

Wczoraj pojechalismy do Tynemouth, miejscowosci nad morzem, gdzie na stacji metra ten oto market staroci... Kupilismy tylko ramki i pyszna babeczke, popularne w Anglii jako cupcake... Kiedys ten market bylo o wiele lepszy... Teraz jest bardzo duzy mix stoisk... tanie graty, drogie antyki, jedzenie plus rzeczy recznie robione... Wolalam jak byl to tani pchli targ. Pozostal Carboot Sale, gdzie mozna do woli szperac w czyms zyciu i znalezc perelki za grosze...





pozegnanie z krzeslem. Znalezione i przygarniete pod nasze skrzydla slyzylo nam ponad 4 lata.  Zegnaj fotelu obrotowy... 

piątek, 24 czerwca 2011

2 tygodnie do Antka (wielkie odliczanie do finalu)

38 tydzien. Dokladnie pozostalo mi 10 dni do terminu. Czekanie jest meczace. Chcialabym juz poznac ta osobke... Dzis poszlismy na poranny spacer do wesolego miasteczka. Oczywiscie bylo jeszcze nieczynne, ale ostatnio zle znosze halasy i tlumy wiec nawet lepiej... Wyszedl z tego paro godzinny spacer zakonczony w miescie zakupami na obiad wiec zaraz po obiedzie (mielismi dzikiego lososia z kuskusem... mniam) padlam wsluchana w hypno-ciaze... Jeszcze nie dotrwalam do konca sesji tej hipnozy przedporodowej, bo zawsze usypiam... Widocznie za bardzo sie relaksuje...hehe. Wieczorem bylismy w kinie, na filmie-Senna, o brazylijskim kierowcy Formuly 1- Ayrtonie Senna, ktory zginal tragicznie w jednym z wyscigow... Stwierdzilam, ze trzeba aktywnie spedzac czas czekajac na malego... A teraz, majac Mateja wiecej, mam dodatkowo ochroniarza w razie porodu w plenerze... Jutro w planach wycieczka na market staroci w Tynemouth... Fajnie jest miec meza w domu... Nie pamietam kiedy jedlismy ostatnio tyle sniadan razem... Prawie jak wakacje...










poniedziałek, 20 czerwca 2011

sowie kreacje


Wczoraj bawilam sie w robienie nadrukow na ciuszki Antka... No i zrobilam poduszke-sowe, o ktorej myslalam od kilku dni. Narysowalam, zeskanowalam, wyczyscilam, pokolorowalam i wydrukowalam na papierze do prasowania. Zrobilam spioszki w planety, chomikofoki i sowki z projektu poduszkowego... W sumie to modele probne, ale ciesze sie jak wyszly, wiec musze zaprojektowac wiecej...









sobota, 18 czerwca 2011

update ciazowy

Dzis nie czuje sie najlepiej. Nie spie juz od 5 rano, bo mialam bole podbrzusza (takie jak przed miesiaczka) i bylo mi niedobrze...i tak caly dzien czuje jakas niemoc... Mam tyle rzeczy do zrobienia, ale nie mam sily dzis na nic...  Moze maly przygotowuje sie juz do powitania swiata... Chcialabym to wiedziec, i kiedy przyjdzie i czy bedzie bolec... Najwazniejsze zeby byl zdrowy!!! Czuje sie jak ciezarowka wypelniona po brzegi cementem... wszystkie miesnie mnie bola od tego ciezaru... To tyle, wracam do lozka...

Zostawiam Was z lekcja Krok po Kroku  jak zrobic maskotke sowe, ktora znalazlam tu . Jak tylko sie lepiej poczuje, tez zrobie Antkowi jakiegos pluszaka...
xxx


piątek, 17 czerwca 2011

karuzelka

Wlasnie skonczylam karuzelke...! ( Moge taka zrobic tez na zamowienie)







3 tygodnie do Antka

Tak naprawde to 2, 5 tygodnia... Ostatnie chwile z brzuszkiem... Antek jest juz dla nas calym swiatem...



















nowosci Antkowe

W niedziele mialam pierwsze skurcze... Przynajmniej tak mi sie wydaje... Ogolnie czesto mi niedobrze i mam bole podbrzusza... Byc moze to znak, ze juz blisko...? Plany z muralem sie troche zmienily... Narazie jest to oto drzewo, ktore zrobilismy z Matejem i planuje jakies ptaki dodac, a moze tez wiewiorke lub liska narysuje... hmmm




Wczoraj powstal ten grzybek, jeden z kilku do lozeczka Antosia.


poniedziałek, 13 czerwca 2011

sowie szalenstwo

Znalazlam strone stworzona z mysla o milosnikach søw... a na niej pomysl na karuzelke dla malenstwa. Co prawda ja juz zaczelam robic moja, ale opcja z galazki byla tez brana pod uwage...

instrukcja tu



niedziela, 12 czerwca 2011

dla Antka

Nasze spotkanie zbliza sie wielkimi krokami... Jeszcze wiele w planach do zrobienia, jak mural w jego pokoju, karuzela nad lozeczko (chyba tak to sie nazywa), i pare innych projektow recznych... Narazie zrobilam to:

lampa z rolek po papierze toaletowym, ale do rozebrania i ponownego zrobienia...

karuzela nieskonczona...wykorzystalam ptaki, ktorych nie sprzedalam na markecie, wystarczy dodac liska...

moja pierwsza czapeczka zrobiona na szydelku... wszystko robilam na oko ale wyszlo bardzo dobrze...





sobota, 11 czerwca 2011

inspiracje na mural

Chce narysowac mural na scianie w pokoju Antka... Podazajac za motywem lesnym, myslalam o sowie, lisie lub jeleniu/sarence. Narazie poszukuje lesnych inspiracji... Sowy sa takie piekne!!!!!!!!

znalezione tu

znalezione tu

znalezione tu

znalezione tu

znalezione tu